wtorek, 11 czerwca 2013

Stanisław Lem i adaptacje filmowe

TEA - Tenerife Espacio de las Artes, we współpracy z Instytutem Kultury Polskiej w Madrycie oraz Stowarzyszeniem Polsko-Kanaryjskim "ARKA" zapraszają na wystawę i projekcje poświęcone znanemu polskiemu pisarzowi Stanisławowi Lemowi, który jest uważany za światowego klasyka fantastyki naukowej i najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem. Wystawa przedstawia historie adaptacji filmowych utworów znanego polskiego pisarza, na którą składa się 11 obrazów inspirowanych adaptacjami filmowców z całego świata, które to realizowali na podstawie opowiadań i noweli fantastyczno-naukowych Stanisława Lema.

Wystawie będą towarzyszyć projekcje filmów powstałych na podstawie utworów Stanisława Lema.

WYSTAWA I PROJEKCJE
Wystawa bȩdzie dostȩpna od 20 czerwca do 7 lipca 2013 roku.

PROJEKCJE 
21 czerwca, 19:00, inauguracja i projekcja filmu: MILCZĄCA GWIAZDA (Estrella silenciosa), POLSKA, RDA 1959, reżyseria: Kurt Maetzing, 89' 

21 czerwca, 21:30, projekcja filmu: TEST PILOTA PIRXA (El test del piloto Pirx), POLSKA, URSS, 1978, reżyseria: Marek Piestrak, 96' 

22 czerwca, 19:00, projekcja filmu: MILCZĄCA GWIAZDA (Estrella silenciosa), POLSKA, RDA 1959, reżyseria: Kurt Maetzing, 89' 

22 czerwca, 21:30, projekcja filmu: TEST PILOTA PIRXA (El test del piloto Pirx), POLSKA, URSS, 1978, reżyseria: Marek Piestrak, 96' 

23 czerwca, 19:00, projekcja filmu: MILCZĄCA GWIAZDA (Estrella silenciosa), POLSKA, RDA 1959, reżyseria: Kurt Maetzing, 89' 

23 czerwca, 21:30, projekcja filmu: TEST PILOTA PIRXA (El test del piloto Pirx), POLSKA, URSS, 1978, reżyseria: Marek Piestrak, 96'

MILCZĄCA GWIAZDA
Za materiał scenariuszowy tej prestiżowej koprodukcji posłużyła pierwsza opublikowana powieść SF Stanisława Lema Astronauci z 1951 roku. Jego nazwisko stanowiło niewątpliwie największy atut tej pierwszej międzynarodowej próby współpracy przy tak nietypowym dla socjalistycznych krajów projekcie, jakim był film o podróży na inną planetę. Po drugie, tematyka Astronautów, była z gatunkowego punktu widzenia niezwykle korzystna. Opisany przez Lema pierwszy załogowy lot na Wenus doskonale spełniał postulaty pierwszej kinowej produkcji SF w polskim kinie. Zdjęcia powstawały w halach zdjęciowych wytwórni DEFA w Babelsbergu pod Berlinem oraz w pobliżu Zakopanego. Premiera odbyła się 7 marca 1960 roku.

Twórcy filmu przenieśli czas akcji z Lemowego 2003, do bliższego ich czasom roku 1970. Triumfująca, radziecka socjalistyczna gospodarka z powodzeniem cywilizowała najbardziej nieprzyjazne rejony kraju. Współpraca międzynarodowa, w ramach której założono stałe bazy na Księżycu, kręci się pomyślnie, dzięki państwom socjalistycznym. Podczas prac na Syberii odnaleziono kawałek metalu, całkowicie nieznany ludzkości, będący pozostałością meteorytu tunguskiego z 1908 roku. Zaprzęgnięte do pracy sztaby naukowców i mózgów elektronowych, po obliczeniu domniemanej trajektorii lotu meteorytu, doszły do wniosku, że to pozostałość statku kosmicznego z Wenus, który rozbił się na naszej planecie. To spowodowało podjęcie decyzji o pierwszym, międzyplanetarnym, załogowym locie na Wenus. Załogę statku Kosmokrator skompletowano z przedstawicieli Japonii, USA, Polski, ZSRR, Indii, Niemiec, Chin i jednego z krajów Afryki. Astronauci, spodziewając się ujrzeć pod powłoką chmur zaawansowaną, kwitnącą cywilizację Wenusjan, zobaczyli czerniejące, radioaktywne zgliszcza. Mieszkańcy Wenus planowali inwazję na Ziemię, lecz pieczołowicie gromadzony arsenał wykorzystali w bratobójczej walce.

TEST PILOTA PIRXA
U Lema najważniejszy był konflikt pomiędzy robocią doskonałością a ludzkimi ułomnościami, które okażą się największym i jedynym orężem Pirxa w walce z maszyną. Nieliniowiec popełniający grzech pychy nie był w stanie konkurować z cechami, które są niechętnie widziane u siebie przez samych ludzi. Idea Lema, stanowiąca dramaturgiczną oś Testu pilota Pirxa, tylko pozornie wydaje się być absurdalna. Przeniesienie rywalizacji z rejonów siły do obszarów słabości zostało dość sprawnie, choć mało błyskotliwie oddane na ekranie. Marek Piestrak nakręcił Test pilota Pirxa ze wszystkimi wadami, cechującymi późniejsze, coraz bardziej kuriozalne filmy tego reżysera. Z jednej strony śmiała idea zrealizowania polskiego filmu z akcją w przestrzeni kosmicznej, nazwisko słynnego pisarza w czołówce i ton absolutnej powagi, który niestety kłócił się z wizją scenograficzną, z którą czas obszedł się wyjątkowo okrutnie. 

Ukłonem w stronę Lema była komenda wydana przez Caldera komputerowi: "Podaj mi obszar podejścia do Saturna wg gwiezdnej locji Stanlema". Taki bonus nie zdołał jednak przekonać Lema do Testu pilota Pirxa, z którym obszedł się nie mniej okrutnie, niż z poprzednimi ekranizacjami własnej twórczości. Grzech pychy, popełniony przez nieliniowca, udzielił się także Markowi Piestrakowi, który zamiast przytomnie adaptować literackie mistrzostwo Lema, zaczął go dość znacznie poprawiać i przeinaczać; pod nóż poszły doskonałe dialogi, z których na ekranie pozostały tylko strzępy. Adaptacja ma swoje prawa, potraktowana dosłownie rozprawa nie mogła przynieść dobrego efektu ekranowego, ale tkwił w niej materiał na doskonały filmowy thriller SF z silnymi podtekstami filozoficznymi. Marek Piestrak niestety poczuł się mądrzejszy i m.in. dlatego Test pilota Pirxa można dziś odbierać tylko jako egzotyczną próbę stworzenia dobrego, polskiego filmu SF, z którego ostały się tylko pojedyncze, znakomite epizody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz